Dzisiaj jest: czwartek 24.05.2012 | Imieniny:

Okultyzm

autor: ks. Mieczysław Piotrowski TChr

           Okultyzm (czyli wszelkie for­my wróżbiarstwa, astrologia, ja­sno­widz­two, chiromancja, posługiwanie się medium, wywoływanie zmar­łych, od­wo­ły­wa­nie się do szatana, ko­rzy­sta­nie z horoskopów) trzeba nazwać praw­dzi­wą religią szatana dlatego, że wszyscy, którzy go prak­ty­ku­ją, wy­stę­pu­ją przeciwko pierw­sze­mu przy­ka­za­niu Dekalogu: „Nie będziesz miał bo­gów cudzych przede Mną” (Wj 20, 3); „Pan jest na­szym Bogiem – Panem Je­dy­nym. Będziesz mi­ło­wał Pana, Boga two­je­go, z całego serca swego, z całej duszy swojej, ze wszyst­kich sił swo­ich” (Pwt 6, 4-5).

            Chrześcijaństwo jest niezwykle fascynujące. Uświa­da­mia nam, że możemy nawiązać praw­dzi­wą relację miłości z Jezusem Chry­stu­sem, który jako prawdziwy Bóg stał się prawdziwym czło­wie­kiem, a uczy­nił to „dla nas i dla naszego zbawienia”. Jeżeli przez wiarę przylgniemy do Nie­go całym sercem, to wtedy swoją mi­ło­ścią będzie nas prowadził do pełni szczę­ścia.

            Niestety, wielu współczesnych ludzi ulega pokusie i szuka szczęścia nie w Bogu, lecz w okultyzmie. Dla­te­go idą radzić się do jasnowidzów, chi­ro­man­tów czy magów. Zajmują się astro­lo­gią, wierzą w horoskopy, ulegają za­bo­bo­nom, a przed podjęciem waż­nych decyzji „radzą się gwiazd”. Gdy szwan­ku­je im zdrowie, udają się do naj­prze­róż­niej­szych okultystycznych uzdro­wi­cie­li, którzy najczęściej są na­rzę­dzia­mi w rękach złych duchów. Albo oddają swo­je życie diabłu, aby uzyskać per­wer­syj­ną przyjemność sek­su­al­ną, władzę nad innymi lub zdobyć pieniądze. To praw­da, że czytanie ho­ro­sko­pów w gazecie nie jest tak wiel­kim złem jak na przy­kład wyznawanie satanizmu. To tak, jak nie można po­rów­nać kradzieży drob­nej rzeczy w sklepie od kradzieży sa­mo­cho­du. Jed­nak mała kradzież może doprowadzić do kradzieży na wielką skalę, a często niewinne za­in­te­re­so­wa­nie się okul­ty­zmem (horoskopy) może do­pro­wa­dzić do wielkiego uza­leż­nie­nia.
            Praktykowanie okultyzmu pro­wa­dzi do całkowitego zniewolenia czło­wie­ka przez siły zła. Historia Na­ro­du Wybranego, a także historia ludz­ko­ści mówi nam, że ile razy lu­dzie od­wra­ca­li się od prawdziwego Boga, to wtedy zawsze oddawali się naj­bar­dziej irracjonalnemu i pry­mi­tyw­ne­mu bałwochwalstwu. Istnieje pew­na pra­wi­dło­wość, a mianowicie każ­de­mu upad­ko­wi religijności to­wa­rzy­szy rów­no­cze­sny wzrost zabobonu, okultyzmu i wróż­biar­stwa.
            Okultyzm jest związany z wia­rą w istnienie duchowych sił lub ener­gii, za pomocą których człowiek pra­gnie poznać przyszłość, odzyskać zdrowie, osiągnąć powodzenie, suk­ces, uzyskać nadzwyczajne władze, aby pa­no­wać i manipulować innymi ludźmi. W tym celu przechodzi inicjację i po­dej­mu­je różnorodne prak­ty­ki okul­ty­stycz­ne, ćwiczenia, medytacje itp. Prak­ty­ku­ją­cy okultyzm twier­dzą, że uzy­sku­ją pa­ra­nor­mal­ne poznanie oraz zdol­no­ści takie, jak umiejętność czytania myśli, przy­szło­ści, dobrego lub złego od­dzia­ły­wa­nia i manipulowania in­ny­mi ludź­mi, ma­te­ria­li­zo­wa­nia przed­mio­tów, kontaktów ze zmarłymi, z UFO lub częściowe panowanie nad siłami na­tu­ry. Często nie zdają sobie sprawy z tego, że w ten spo­sób otwie­ra­ją się na dzia­ła­nie ta­jem­nych złych mocy, nad którymi nie mają już żadnej możliwości kon­tro­li. Po prostu do­bro­wol­nie oddają się w ich wła­da­nie, sta­jąc się nie­wol­ni­ka­mi sił zła.
            Każdy więc, kto praktykuje naj­róż­niej­sze formy magii, sa­ta­ni­zmu, astrologii, spirytyzmu, wróżbiarstwa lub staje się członkiem masonerii, wy­stę­pu­je przeciwko pierwszemu przy­ka­za­niu – czyli popełnia grzech śmier­tel­ny. Podobnie grzeszą ci wszy­scy, któ­rzy odwołują się do praktyk hin­du­skich, tybetańskich, chcąc wy­ko­rzy­stać sta­ro­żyt­ne mity i symbole, aby posłużyć się ich tajemną mocą przez poddanie się prowadzeniu złego du­cha. Jest to cięż­ki grzech nie­po­słu­szeń­stwa Duchowi Świętemu oraz odrzucenia prze­wod­nic­twa Anioła Stróża.
            Tak więc każdy, kto po­słu­gu­je się wahadełkiem, kartami ta­ro­ta, uda­je się z prośbą o pomoc do wróż­bi­tów, magów, uzdro­wi­cie­li, wró­żą­cych z kart lub tych, któ­rzy mówią, że dzia­ła­ją za po­śred­nic­twem du­cha-prze­wod­ni­ka, wy­ra­ża w ten spo­sób swój brak wia­ry w mi­łość Boga i otwie­ra się na dzia­ła­nie złych du­chów.
            Pi­smo św. jed­no­znacz­nie po­tę­pia prak­ty­ki okul­ty­stycz­ne jako grze­chy, któ­re wy­klu­cza­ją ludzi z Kró­le­stwa Bo­że­go (Ga 5, 20; Ap 9, 21; 22, 15). Czy­ta­my w Księ­dze Po­wtó­rzo­ne­go Pra­wa: „Nie znaj­dzie się po­śród cie­bie nikt, kto by prze­pro­wa­dzał przez ogień swe­go syna lub cór­kę, upra­wiał wróż­by, gu­sła, prze­po­wied­nie i cza­ry; nikt, kto by upra­wiał za­klę­cia, py­tał du­chów i wid­ma, zwra­cał się do umar­łych. Obrzy­dli­wy jest bo­wiem dla Pana każ­dy, kto to czy­ni. Z po­wo­du tych obrzy­dli­wo­ści wy­pę­dza ich Pan, Bóg twój, sprzed twe­go ob­li­cza. Do­cho­wasz peł­nej wier­no­ści Panu, Bogu swe­mu. Te na­ro­dy bo­wiem, któ­re ty wy­dzie­dzi­czysz, słu­cha­ły wróż­bi­tów i wy­wo­łu­ją­cych umar­łych. Lecz to­bie nie po­zwa­la na to Pan, Bóg twój” (Pwt 18, 9-14; por. Kpł 19, 31; 20, 6.27).
            Nowy Ka­te­chizm Ko­ścio­ła Ka­to­lic­kie­go w spo­sób jed­no­znacz­ny mówi na te­mat okul­ty­zmu:
„2116. Na­le­ży od­rzu­cić wszel­kie for­my wróż­biar­stwa: od­wo­ły­wa­nie się do sza­ta­na lub de­mo­nów, przy­wo­ły­wa­nie zmar­łych lub inne prak­ty­ki ma­ją­ce rze­ko­mo od­sła­niać przy­szłość. Ko­rzy­sta­nie z ho­ro­sko­pów, astro­lo­gia, chi­ro­man­cja, wy­ja­śnia­nie prze­po­wied­ni i wróżb, zja­wi­ska ja­sno­widz­twa, po­słu­gi­wa­nie się me­dium są prze­ja­wa­mi chę­ci pa­no­wa­nia nad cza­sem, nad hi­sto­rią i wresz­cie nad ludź­mi, a jed­no­cze­śnie pra­gnie­niem zjed­na­nia so­bie ukry­tych mocy. Prak­ty­ki te są sprzecz­ne ze czcią i sza­cun­kiem – po­łą­czo­nym z mi­łu­ją­cą bo­jaź­nią – któ­re na­le­żą się je­dy­nie Bogu.
 2117. Wszyst­kie prak­ty­ki ma­gii lub cza­rów, przez któ­re dąży się do uzy­ska­nia ta­jem­nych sił, by po­słu­gi­wać się nimi i osią­gnąć nad­na­tu­ral­ną wła­dzę nad bliź­ni­mi – na­wet w celu za­pew­nie­nia im zdro­wia – są w po­waż­nej sprzecz­no­ści z cno­tą re­li­gij­no­ści. Prak­ty­ki te na­le­ży po­tę­pić tym bar­dziej wte­dy, gdy to­wa­rzy­szy im in­ten­cja za­szko­dze­nia dru­gie­mu czło­wie­ko­wi lub ucie­ka­nie się do in­ter­wen­cji de­mo­nów. Jest rów­nież na­gan­ne no­sze­nie amu­le­tów. Spi­ry­tyzm czę­sto po­cią­ga za sobą prak­ty­ki wróż­biar­skie lub ma­gicz­ne. Dla­te­go Ko­ściół upo­mi­na wier­nych, by wy­strze­ga­li się ich. Ucie­ka­nie się do tak zwa­nych tra­dy­cyj­nych prak­tyk me­dycz­nych nie uspra­wie­dli­wia ani wzy­wa­nia złych mocy, ani wy­ko­rzy­sty­wa­nia ła­two­wier­no­ści dru­gie­go człowieka.
2115. Bóg może ob­ja­wić przy­szłość swo­im pro­ro­kom lub in­nym świę­tym. Jed­nak wła­ści­wa po­sta­wa chrze­ści­jań­ska po­le­ga na uf­nym po­wie­rze­niu się Opatrz­no­ści w tym, co do­ty­czy przy­szło­ści, i na od­rzu­ce­niu wszel­kiej nie­zdro­wej cie­ka­wo­ści w tym wzglę­dzie. Nie­prze­wi­dy­wa­nie może jed­nak sta­no­wić brak od­po­wie­dzial­no­ści”.
 
 
Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pobraniem całego Numeru w formacie PDF

poprzedni   |   następny wróć