

„Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 5)
Niewątpliwie największym nieszczęściem, jakie może spotkać człowieka, jest jego trwanie w stanie grzechu śmiertelnego oraz lekceważenie lub odrzucenie przez niego wiary w Boga. Jeżeli mając wybór pomiędzy dobrem a złem, życiem a śmiercią, człowiek wybiera grzech i śmierć, czyż nie jest to znak jego skrajnego zaślepienia i głupoty?
Świadome i dobrowolne odrzucenie Boga przez człowieka jest odrzuceniem jedynego Źródła wiecznego szczęścia i wyborem wieczności piekła. Właśnie do tego rodzaju ludzi Pan Bóg kieruje słowa opamiętania: „Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga»”, i podaje główną przyczynę ich irracjonalnej postawy: „Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają” (Ps 14, 1). Święty Paweł wyjaśnia, że główna przyczyna tej skrajnej głupoty wynika z faktu, że przez „nieprawość nakładają prawdzie pęta”. Co więcej, „nie mogą się wymówić od winy”, ponieważ „od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła. (…) Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych, stali się głupimi” (Rz 1, 19-22). Przez „nieprawość nakładają prawdzie pęta” – to znaczy umiłowali śmiercionośną rozkosz grzechu bardziej niż Boga (por. 2 Tm 3, 4). Zło nazywają dobrem, gdyż nie chcą podporządkować się Bożym przykazaniom.
Dzisiejszy sprzeciw wobec Kościoła katolickiego tylko z pozoru jest buntem ideologicznym, w gruncie rzeczy jest to bunt wynikający z odrzucenia moralnych wymagań, a w szczególności tych, które odnoszą się do sfery seksualnej.
Sfera ludzkiej płciowości jest szczególnym miejscem obecności Boga. To w łonie Maryi mocą Ducha Świętego Syn Boży stał się prawdziwym człowiekiem. To w łonach kobiet Pan Bóg powołuje do istnienia nowe istoty ludzkie. W Bożych planach współżycie seksualne ma więc nadprzyrodzony wymiar i powinno wyrażać czystą miłość, czyli bezinteresowny dar z całego cielesno-duchowego bogactwa ludzkiej osoby osobie współmałżonka, na zawsze. Tylko w sakramentalnym związku małżeńskim taki dar może się dokonać, a prawo do współżycia seksualnego daje tylko Chrystus w sakramencie małżeństwa. Intymną, sakramentalną jedność małżonków w Chrystusie św. Paweł nazywa Wielką Tajemnicą (por. Ef 5, 32). W sferze ludzkiej seksualności ukryta jest więc wielka tajemnica Bożej i ludzkiej miłości. Nigdy nie wolno banalizować seksu. Trzeba zdecydowanie odrzucać wszelkie próby sprowadzenia go do zwykłych czynności fizjologicznych, takich jak jedzenie czy picie, a przez to do wyeliminowania wielkiej Bożej tajemnicy miłości z nim związanej oraz wielkiej Bożej tajemnicy stworzenia ludzkiego życia.
Przyjemność ze spotkania narządów płciowych nie jest i nigdy nie powinna być traktowana jako cel sam w sobie, lecz jako środek do celu, którym jest życie nowego człowieka i wzajemny dar miłości w Jezusie Chrystusie.
Liberalny seksuolog, który wszystko sprowadza do techniki i fizjologii, z pychą odrzucając prawdę o ludzkiej seksualności, którą objawił Bóg, jest bardzo niebezpiecznym ignorantem, wyrządzającym wielką krzywdę ludziom, którzy go proszą o pomoc. Szóste i dziewiąte przykazanie Dekalogu oraz nauka Jezusa o czystości serca pokazują drogę dojrzewania do miłości. Natomiast przyjemność seksualna, jeżeli nie będzie podporządkowana prawu miłości, stanie się siłą
niszczącą i zniewalającą człowieka. Pan Bóg nam mówi, że nigdy nie można traktować ludzkiego ciała jako przedmiotu zaspokajania pożądliwej namiętności. „Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie: powstrzymywanie się od rozpusty, aby każdy umiał utrzymywać ciało własne w świętości i we czci, a nie w pożądliwej namiętności, jak to czynią nie znający Boga poganie” (1 Tes 4, 3-5).
Pan Bóg, który stworzył człowieka wraz ze sferą seksualną, jest jedynym ekspertem w tej dziedzinie. Tylko On wie, co jest dla nas dobre, a co złe. Dlatego mówi zdecydowane „nie” wszelkiego rodzaju grzechom nieczystości. Każde świadome i dobrowolne działanie seksualne poza czystym współżyciem małżeńskim jest egoistycznym aktem koncentracji na sobie, a więc niszczy miłość, wprowadza człowieka w rzeczywistość piekła egoizmu, duchową śmierć, zniewolenie przez siły zła. Ta duchowa tragedia dzieje się we współżyciu przedmałżeńskim, pozamałżeńskim, poprzez stosowanie antykoncepcji, oglądanie pornografii, przez praktykowanie
homoseksualizmu, pettingu, samogwałtu oraz innych form świadomego i dobrowolnego prowokowania przyjemności seksualnej. Matka Boża w Fatimie ostrzegała, że grzechy nieczystości najwięcej ludzi wprowadzają w rzeczywistość piekła, czyli absolutnego egoizmu.
Sfera ludzkiej seksualności jest terenem szczególnej obecności Boga, ale także pokus do złego. Nieuporządkowanie w dziedzinie seksualnej wpisuje się w całą ludzką osobę i we wszystkie jej działania. Tak więc człowiek, który ma nieporządek w sferze seksualnej, przenosi to nieuporządkowanie w sferę publiczną i staje się przyczyną wielkiego zła, różnych nieszczęść i dramatów.
Jest faktem, że szkody duchowe i materialne wyrządzone przez pornografię oraz prostytucję zdecydowanie przewyższają szkody spowodowane używaniem narkotyków i uprawianiem nielegalnego hazardu.
Vittorio Messori, jeden z największych współczesnych pisarzy i apologetów katolickich, wspomina, że przed swoim nawróceniem w kobietach szukał przede wszystkim fizycznej, seksualnej przyjemności. Upragnionym celem każdej nowej znajomości z dziewczyną było dla niego doprowadzenie do intymnego zbliżenia w łóżku. Po nawróceniu w życiu Messoriego nastąpiła radykalna przemiana w jego podejściu do dziedziny seksualnej. Najpierw zniszczył notatnik z telefonami i adresami do różnych kobiet, z którymi umawiał się na spotkania, gdy tylko odczuł taką potrzebę. Messori podarł ten notatnik na drobne kawałki i wrzucił go do kosza. Pisze, że kiedy go darł, czuł bolesny smutek, a zarazem wyzwolenie. Wyznaje
również, że po nawróceniu najbardziej nękały go pokusy do grzechów obżarstwa i nieczystości, w tych bowiem właśnie dziedzinach rozgrywały się w jego życiu największe duchowe batalie. Zwycięstwo dokonywało się i dokonuje dzięki wytrwałej modlitwie, w częstym przystępowaniu do sakramentu pokuty oraz w codziennej Eucharystii. Pan Jezus mówi: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 5). Bez Chrystusa nikt nie jest w stanie zachować czystości serca. Dlatego trzeba przylgnąć do Chrystusa z całą swoją grzesznością i słabością oraz pozwolić Mu, aby nas leczył i uzdrawiał.
Ruch Czystych Serc
Młodość jest skarbem, który Chrystus złożył w Twoje ręce – przypominał o tym bardzo często Jan Paweł II. Na VI Światowych Dniach Młodzieży w Częstochowie w 1991 r. mówił: „Nie popadajcie w przeciętność, nie ulegajcie dyktatom zmieniającej się mody, która narzuca styl życia niezgodny z chrześcijańskimi ideałami, nie pozwólcie się mamić złudzeniom konsumizmu. Chrystus wzywa Was do rzeczy wielkich. Nie sprawcie Mu zawodu, bo w ten sposób Wy sami spotkalibyście się z zawodem”. Ale jak rozpoznać, do czego Chrystus Cię osobiście wzywa, jaki plan ma dla Ciebie?
By odkryć Bożą wolę wobec siebie i przyjąć ją, konieczna jest czystość serca. Tylko człowiek czystego serca może usłyszeć w swym wnętrzu głos Boga. Tylko człowiek czystego serca może z odwagą podjąć życiowe zadanie niezależnie od tego, jakim powołaniem go Bóg obdarował – małżeństwem, kapłaństwem lub życiem zakonnym, czy też powołaniem do życia dla Niego w samotności. Dziś Jezus zaprasza Ciebie, byś podjął(-jęła)
tę najważniejszą życiową misję, jaką jest dojrzewanie do miłości. I daje Ci konkretne narzędzie, które Cię w tym dojrzewaniu wspomoże – Ruch Czystych Serc.
Bez względu na to, jaka była Twoja przeszłość, zawierz się Jezusowi – taki (taka), jaki (jaka) jesteś, i ucz się od Niego kochać czystą miłością. Jezus już dziś jest gotowy dać Ci nowe serce. On już dziś chce Cię uczynić nowym człowiekiem, który potrafi kochać. Jest tylko jeden warunek – Ty musisz tego pragnąć. To pragnienie ma się wyrazić w porzuceniu starego człowieka, który jest w Tobie. Wskazówki zawarte w Modlitwie zawierzenia RCS pomogą Ci to uczynić.
Przede wszystkim w codziennej Modlitwie zawierzenia oddawaj Jezusowi wszystkie swoje słabości, nałogi i destrukcyjne przyzwyczajenia i co dzień od nowa podejmuj wszelkie działania, które pomogą Ci zachować czystość – nie tylko seksualną. Ciągle przypominaj sobie, że żyjesz w Bożej obecności. Rozmawiaj więc z Jezusem nieustannie i każdego dnia zarezerwuj sobie czas, w którym będziesz przebywał(a) z Nim sam na sam. Karm się codzienną Eucharystią. O wszystko pytaj Jezusa i słuchaj Go w lekturze Pisma św. Przebywaj z Nim podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Bądź wierny(-a) modlitwie, niezależnie od stanu swoich uczuć. Cokolwiek by się działo, zawsze wzbudzaj w sobie pragnienie całkowitego oddania się Bogu.
Staraj się także przystępować systematycznie do spowiedzi. Jezus chce oczyszczać i leczyć Twoje serce oraz je wzmacniać. Jeśli ciężko upadasz, natychmiast powracaj do Jezusa w sakramencie pokuty. On, w osobie kapłana, zawsze tam na Ciebie czeka, bo bardzo Cię kocha.
W zachowaniu czystości pomoże Ci także ustalenie konkretnego planu codziennych obowiązków, w którym będzie stały czas przeznaczony na modlitwę, na pracę oraz na odpoczynek. Kładź się wcześnie spać, ponieważ sen pomiędzy godz.
Aby przystąpić do RCS, pójdź do spowiedzi św., a kiedy przyjmiesz Jezusa w Komunii św., oddaj Mu swoje serce, odmawiając następującą
Modlitwę zawierzenia:
„Panie Jezu, dziękuję Ci, że ukochałeś mnie miłością bez granic, która chroni od zła, podnosi z największych upadków i leczy najboleśniejsze rany. Oddaję Ci swoją pamięć, rozum, wolę, duszę i ciało wraz ze swoją płciowością. Przyrzekam nie podejmować współżycia seksualnego do czasu zawarcia sakramentu małżeństwa. Postanawiam nie kupować, nie czytać i nie oglądać czasopism, programów ani filmów o treściach pornograficznych. (Dziewczęta mogą dodać: »Postanawiam ubierać się skromnie i w żaden sposób nie prowokować u innych pożądliwych myśli czy pragnień«). Przyrzekam codziennie spotykać się z Tobą na modlitwie i w lekturze Pisma św., w częstym przyjmowaniu Komunii św. i w adoracji Najświętszego Sakramentu. Postanawiam regularnie przystępować do sakramentu pojednania, nie ulegać zniechęceniu i natychmiast podnosić się z każdego grzechu.
Panie Jezu, ucz mnie systematycznej pracy nad sobą, a zwłaszcza umiejętności kontrolowania moich pobudzeń seksualnych i emocji. Proszę Cię o odwagę w codziennej walce ze złem, abym nigdy nie brał(a) narkotyków i unikał(a) wszystkiego, co uzależnia, a w szczególności alkoholu i nikotyny. Ucz mnie tak postępować, aby w moim życiu najważniejsza była miłość.
Maryjo, Matko moja, prowadź mnie drogami wiary do samego źródła miłości – do Jezusa. Za sługą Bożym Janem Pawłem II pragnę całkowicie zawierzyć się Tobie: »Totus Tuus, Maryjo«! W Twoim Niepokalanym Sercu składam całego (całą) siebie, wszystko, czym jestem, każdy swój krok, każdą chwilę swojego życia. Błogosławiona Karolino, wypraszaj mi dar czystego serca. Amen!”.
Na końcu, abyśmy mogli Cię wpisać do Księgi czystych serc i przesłać Ci błogosławieństwo, prześlij do naszej redakcji swoje dane: adres, datę urodzenia i przystąpienia do naszej wspólnoty, wraz ze swoim świadectwem. Pan Jezus bardzo pragnie, byś dzielił(a) się z innymi swoją radością znalezienia skarbu wiary, odkrycia piękna czystej miłości, a także doświadczeniem wychodzenia z niewoli grzechów i różnych uzależnień, bo chce poprzez nie docierać do serc innych ludzi, aby przypominać im, gdzie jest źródło prawdziwego szczęścia, miłości i życia wiecznego.
W tym szczególnym czasie, kiedy Bóg przypomina o swojej miłości do Ciebie, wyrażającej się we Wcieleniu Jego Syna, Jezusa Chrystusa, życzymy Ci odwagi, byś tej Miłości uwierzył(a), byś przyjął(-jęła)
Ją do swojego życia, byś pozwolił(a) Jej dokonywać w Twej historii zadziwiających rzeczy. Buduj na Niej i z Nią swoją przyszłość i doświadczaj, że wszystko jest łaską; że szczęście jest w tym, że jest się blisko Boga.
Poprzez rekolekcje, gorliwą modlitwę, wyciszenie i szczerą spowiedź przygotuj Jezusowi swoje serce i pozwól Mu narodzić się w Tobie! Niech Pan Cię zawsze błogosławi i strzeże, niech rozpromienia nad Tobą swoje Oblicze!
Z darem modlitwy
ks. Mieczysław Piotrowski z zespołem redakcyjnym
| poprzedni | następny | wróć |




