Dzisiaj jest: środa 23.05.2012 | Imieniny:

Być panem samego siebie

autor: ks. Mieczysław Piotrowski TChr

            Bez samokontroli i czy­sto­ści serca nigdy nie osiągniesz du­cho­wej równowagi i szczęścia. Nar­ko­ma­nia, alkoholizm, pornografia do­pro­wa­dza­ją najwspanialszych ludzi do praw­dzi­wej ruiny życiowej. Wszystko, co ko­cha­ją­cy Bóg powiedział w przy­ka­za­niach i Ewangelii na temat współ­ży­cia seksualnego, zniewolenia przez różne grzechy zostało przekazane dla na­sze­go dobra, abyśmy zachowali zdro­wie duszy i ciała i szli drogą pro­wa­dzą­cą ku pełni szczęścia. Psy­cho­lo­dzy i pe­da­go­dzy twierdzą, że bez czy­sto­ści sek­su­al­nej, bez umiejętności sa­mo­kon­tro­li w różnych dziedzinach nie roz­wi­nie się człowiek z charakterem, któ­ry potrafi prawdziwie kochać. Po­dob­nie jak każdą wielką wartość zdol­ność sa­mo­kon­tro­li i czy­stość ser­ca zdo­by­wa się w wiel­kim tru­dzie. W Afry­ce mówi się, że popęd płcio­wy pali bar­dziej niż ogień i moc­niej kłu­je aniżeli kolec do po­skra­mia­nia dzikich słoni. Dzięki ro­zu­mo­wi, wolnej woli i Bożej łasce je­ste­śmy w stanie posiąść sztukę pa­no­wa­nia nad sobą. Często ludzie, którzy są po­grą­że­ni w nałogach, po­wta­rza­ją sobie: „wiem, że po­wi­nie­nem rzucić pa­le­nie, ale ja nie potrafię; nic na to nie po­ra­dzę; seks jest moc­niej­szy ode mnie”. Nieodzownym kro­kiem na dro­dze do czystości, do opa­no­wa­nia jest sil­na wiara w to, że mogę być pa­nem sa­me­go siebie i trzymać na wo­dzy swo­je namiętności. Z ta­kim prze­ko­na­niem idź do Chrystusa, któ­ry cze­ka na cie­bie w sakramencie po­ku­ty. Oddaj Mu całe swoje życie, wraz ze wszyst­ki­mi swoimi grze­cha­mi i ranami. A po spo­wie­dzi na modlitwie nawiąż du­cho­wą łączność z setkami tysięcy mło­dych ludzi ze wszystkich kon­ty­nen­tów, któ­rzy zło­ży­li przyrzeczenie czystości ser­ca. Po przy­ję­ciu Jezusa w Komunii św. z wielką ufnością oddaj Mu sie­bie w na­stę­pu­ją­cej modlitwie:

 

            „Panie Jezu, dziękuję Ci za Two­ją miłość. Za to, że dla Ciebie nie ma ludzi zbyt brudnych, grzesznych i po­ra­nio­nych. Oddaję Ci, Panie, swoją pamięć, rozum i ciało razem ze swoją płciowością, wszystko, czym jestem i co posiadam. Pragnę w ten sposób oddać się cał­ko­wi­cie do Two­jej dys­po­zy­cji, abyś uczył mnie co­raz pełniej ko­chać, abym co­dzien­nie był(a) otwar­ty(-a) na Two­je dzia­ła­nie. Po­sta­na­wiam i przy­rze­kam co­dzien­nie się mo­dlić, czy­tać przy­naj­mniej mały frag­ment Pi­sma świętego, re­gu­lar­nie przy­stę­po­wać do sa­kra­men­tu po­ku­ty, jak naj­czę­ściej przyj­mo­wać Eu­cha­ry­stię oraz żyć we­dług za­sad ABC Spo­łecz­nej Kru­cja­ty Mi­ło­ści. Pra­gnę rów­nież zdo­by­wać umie­jęt­ność kon­tro­lo­wa­nia swo­je­go po­pę­du sek­su­al­ne­go. W tym celu po­sta­na­wiam po­wstrzy­mać się od współ­ży­cia sek­su­al­ne­go do cza­su za­war­cia sa­kra­men­tu mał­żeń­stwa, ni­gdy nie ku­po­wać i nie czy­tać de­mo­ra­li­zu­ją­cych cza­so­pism, nie oglą­dać fil­mów o tre­ściach por­no­gra­ficz­nych oraz uni­kać wszyst­kie­go, co uza­leż­nia i znie­wa­la – a więc pa­pie­ro­sów, al­ko­ho­lu i nar­ko­ty­ków. Pa­nie, pro­szę Cię, ucz mnie tak żyć i po­stę­po­wać, aby w moim życiu naj­waż­niej­sza była mi­łość. Ma­ry­jo, Mat­ko moja, pro­wadź mnie dro­ga­mi wia­ry do sa­me­go źró­dła mi­ło­ści – do Je­zu­sa, abym za­wsze tylko Jemu ufał(a) i wie­rzył(a). Amen”.
            Wiel­ką pomocą w zdo­by­wa­niu umie­jęt­no­ści pa­no­wa­nia nad sobą jest asce­za. Jed­nym z naj­prost­szych spo­so­bów asce­zy i umar­twie­nia cia­ła jest sys­te­ma­tycz­ne upra­wia­nie spor­tu, ruch na świe­żym po­wie­trzu. Zrób so­bie szcze­gó­ło­wy pro­gram dnia. Wsta­waj o jed­na­ko­wej po­rze. Po prze­bu­dze­niu się naj­pierw po­win­na być mo­dli­twa, póź­niej gim­na­sty­ka, to­a­le­ta i dal­szy ciąg za­jęć. W cią­gu dnia po­winien się zna­leźć sta­ły czas na mo­dli­twę, na­ukę i pra­cę, ja­kiś ro­dzaj spor­tu, ru­chu na świe­żym po­wie­trzu. Nie marnuj cza­su na nieuporządkowane oglądanie te­le­wi­zji i bezmyślne serfowanie po In­ter­ne­cie. Oglą­daj tyl­ko na­praw­dę war­to­ścio­we pro­gra­my. Na­to­miast nie ża­łuj czasu na kontakt z Bo­giem i na po­moc po­trze­bu­ją­cym.
Nie bę­dziesz mógł (mogła) osią­gnąć du­cho­wego po­koju, we­wnętrz­nej har­mo­nii ani zdol­ność do opa­no­wa­nia złych upodobań bez oso­bi­ste­go kon­tak­tu z Je­zu­sem na modlitwie oraz w sa­kra­men­tach pokuty i Eucharystii. Trze­ba co­dzien­nie się mo­dlić o czy­stość ser­ca, pa­mię­ta­jąc o sło­wach Jezusa: „Czu­waj­cie i módlcie się, abyście nie ule­gli po­ku­sie” (Mt 26, 41). To tyle naj­prost­szych rad.
            Wszystkim, którzy zdecydują się złożyć przyrzeczenie czystości przed­mał­żeń­skiej oraz napiszą o tym do re­dak­cji, bę­dzie­my wysyłać specjalne bło­go­sła­wień­stwo. Czekamy na Wasze li­sty. Dzię­ku­je­my Wam także za wspaniałe świa­dec­twa i pro­si­my o dalsze. Jezus bar­dzo pragnie, aby­ście na łamach Mi­łuj­cie się! dzie­li­li się z innymi swoją wiarą oraz swo­imi przeżyciami.
 
 
Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pobraniem całego Numeru w formacie PDF

poprzedni   |   następny wróć