

Dzisiaj jest: środa 08.02.2012
| Imieniny:
Karty historii Kościoła
historia Kościoła
Dramatyczna sytuacja chrześcijan w Ziemi Świętej (cz. II)
Pod rządami półksiężyca (cz. 5): Ludobójstwo chrześcijan w Sudanie
Pod rządami półksiężyca (cz.4)
Pod rządami półksiężyca (cz. 3)
Pod rządami półksiężyca cz. 2
Antysemityzm Kościoła (3)
Antysemityzm Kościoła (1)
Kościół in pectore. Prześladowania Kościoła katolickiego w komunistycznych Chinach
Rozdział państwa i Kościoła
Liberalna walka z „przesądami”
Polityka władz Autonomii Palestyńskiej konsekwentnie zmierza do pozbycia się śladów istnienia religii chrześcijańskiej, zarówno na jej ziemiach, jak i nawet na terenie Izraela.
Część I czytaj tutaj
Osobą może być tylko muzułmanin
Obszar na południe od Egiptu, nad górnym Nilem – tzw. Kraj Czarnego Człowieka (bilad as-Sudan) – jest świadkiem trwającego od VII wieku n.e. heroicznego oporu miejscowych chrześcijan przeciw ekspansji wojowniczego islamu.
Część I czytaj tutaj
Trzy „etapy śmierci” Kościoła w Algierii
Początek historii Kościoła katolickiego w Algierii związany jest z rokiem 1838, kiedy to papież Grzegorz XVI mianował pierwszego biskupa Algieru Antoine’a Dupucha. Algierski Kościół przez ponad 120 lat skupiał w swoich szeregach przede wszystkim francuskich osadników, tzw. pieds noirs (na początku lat 60. XX wieku, gdy rozpoczynała się wojna domowa w Algierii, zakończona oderwaniem tego kraju od Francji, było ich ok. 900 tys.), ale także katolików o berberyjskich czy arabskich korzeniach.
Część I czytaj tutaj
Wymazać pamięć o chrześcijanach
W całym świecie muzułmańskim – od jego krańców zachodnich (Algieria) po krańce wschodnie (Indonezja) – chrześcijanie bądź traktowani są jako obywatele drugiej kategorii, bądź znajdują się w niebezpieczeństwie utrary życia z powodu wyznawanej przez siebie wiary. Prześladowanie chrześcijan napotyka się również w tych krajach muzułmańskich, które uchodzą za najbardziej „prozachodnie” (dalekie od fundamentalizmu), a w każdym razie za takie uważają je ludzie decydujący o polityce w najważniejszych stolicach Zachodu.
Część I czytaj tutaj
Trzy tysiące lat Greków w Azji Mniejszej
U progu wieku XX obecność Greków na obszarze Azji Mniejszej (czyli w ówczesnej i obecnej Turcji) liczyła sobie ponad trzy tysiące lat. To przecież takie miasta starożytnej Jonii (jak Grecy określali zajmowane przez siebie obszary we wschodniej części basenu Morza Egejskiego), jak Efez, Milet czy Halikarnas były ojczyzną szeregu postaci kojarzonych z wielkim, cywilizacyjnym dziedzictwem starożytnej Grecji (np. Tales, Pitagoras czy Heraklit). Tam powstawały wielkie pomniki greckiej kultury – dość wspomnieć zaliczone do „siedmiu cudów świata”: mauzoleum w Halikarnasie i świątynię Artemidy w Efezie. To była ojczyzna Greków, to oni tworzyli jej piękno.
Kłamstwa i oszczerstwa. Podziw i wdzięczność
Kwestią ściśle związaną z rzekomym antysemityzmem Kościoła są pojawiające się praktycznie od zakończenia II wojny światowej oskarżenia pod adresem papieża Piusa XII. Zarzuca mu się obojętność wobec zorganizowanej przez III Rzeszę tragedii ludobójstwa narodu żydowskiego. Nieprzypadkowo temat ten, w różnego rodzaju mediach obecny od lat niemal czterdziestu, pojawia się na nowo właśnie teraz, gdy ku końcowi ma się proces beatyfikacyjny tego papieża czasów wojny. Niektórzy pamfleciści piszą nawet o Piusie XII jako „papieżu Hitlera” (por. wydana przed paru laty książka amerykańskiego autora, Johna Cornwella, pt. Hitler’s Pope (Papież Hitlera), opublikowana również w języku polskim).
Wśród „historycznych przewin Kościoła” poczesne miejsce zajmuje oskarżenie katolicyzmu o kultywowanie przez wieki antysemickich poglądów. Jak zawsze jednak w przypadku tropicieli „czarnych kart” Kościoła, również to twierdzenie jest raczej rezultatem uprzedzeń i rażących uproszczeń (by nie powiedzieć przekłamań).
Mao Tse-tung, patron „pokolenia 68 roku”
W 1968 r. na ulicach Paryża i na uniwersyteckich campusach w Stanach Zjednoczonych protestująca przeciw doskwierającemu jej „systemowi zniewolenia i obłudy” (czyt. zachodniej demokracji) młodzież na swoich manifestacjach, obok portretów kubańskiego rewolucjonisty komunistycznego Che Guevary, niosła portrety twórcy komunistycznych Chin – Mao Tse-tunga. W górze trzymano jego programowe dzieło, Czerwoną książeczkę.
Polityka bezwzględnego prześladowania Kościoła przez kolejne rządy III Republiki spotykała się z potępieniem ze strony zagranicznych obserwatorów francuskiego kulturkampfu. Korespondent New York Herald, świeckiego pisma amerykańskiego – nazwał wymierzoną w katolickie zakony politykę rządu francuskiego „polityką kryminalną”.
W jednym z francuskich pociągów zdążających do Paryża rozegrała się pod koniec XIX wieku następująca scena: do przedziału, w którym przy oknie siedział starszy pan, wszedł młody człowiek. Gdy dosiadający się pasażer zauważył, że jego starszy towarzysz podróży odmawia różaniec, skomentował ten fakt słowami: „Ot, ciemnota i zabobon. Wy, staruszku, jeszcze wierzycie w takie bzdury?!”.
copyright: Miłujcie się!






