
wybierz wersję językową
Dzisiaj jest: środa 08.02.2012
| Imieniny:
historia Kościoła
W roku 1581 Elżbieta I opublikowała Akt o utrzymaniu w posłuszeństwie poddanych Jej Królewskiej Mości, który przewidywał karę śmierci zarówno dla osób nawracających, jak i nawróconych na katolicyzm. Wysokie grzywny i kary więzienia groziły także za odprawianie katolickiej Mszy św. oraz uczestniczenie w niej. Z drugiej strony uczestnictwo w anglikańskich nabożeństwach stało się odtąd obowiązkowe: każdy, kto by nie wypełnił tego nakazu, był zagrożony wysoką grzywną i karą więzienia
Męczeńskie śmierci Tomasza Morusa, biskupa Johna Fishera oraz kartuzów były wielkimi, indywidualnymi świadectwami wiary. Nie brakowało jednak w XVI-wiecznej Anglii równie dobitnych świadectw przywiązania do wiary ojców, które miały wymiar społeczny. Dwa najważniejsze z nich to tzw. Pielgrzymka Łaski z 1536 r. oraz wielkie powstanie w zachodnich prowincjach z roku 1549. O ile antykatolicyzm był dziełem państwa, o tyle obrona katolicyzmu w XVI-wiecznej Anglii była dosłownie dziełem ludowym.
Anglia była jednym z pierwszych krajów Zachodu, który objęła ewangelizacyjna działalność Kościoła. W VI w. misję do zamieszkujących wyspę germańskich ludów Anglów i Sasów wysłał papież św. Grzegorz I Wielki. Na jej czele stanął św. Augustyn (nie mylić ze znanym ojcem Kościoła), który został również pierwszym arcybiskupem Canterbury (katolickim prymasem Anglii). Równolegle z misją rzymską Anglię ewangelizowały misje iroszkockie, tzn. prowadzone przez mnichów irlandzkich (duchowych potomków św. Patryka, apostoła Zielonej Wyspy).
Wydarzenia, które od maja 1917 r. rozegrały się w Fatimie, zostały od początku zinterpretowane przez rządzących Portugalią republikanów oraz przez przewodnią siłę portugalskiego republikanizmu (masonerię) jako coś, co nie tylko potwierdzało istnienie „katolickiego obskurantyzmu”, ale zakrawało wręcz na złamanie praw republiki. Nic dziwnego, skoro Matka Boża ukazująca się w Fatimie wzywała do modlitwy różańcowej – czynu, jak wiemy, obłożonego przez rząd republikański sankcjami karnymi.
Zdawałoby się, że objawienia Maryi w Fatimie przypadły na najmniej sprzyjającą im porę, a tymczasem – dzięki kontekstowi politycznemu – ukazały one tym dobitniej, że Bóg działa poprzez wydarzenia historyczne i że do Niego należy ostateczne zwycięstwo.
Na początku lat 50. komuniści przystąpili do otwartej konfrontacji z Kościołem, czego przejawem były represje wymierzone w biskupów.
W styczniu 1951 r. został aresztowany ordynariusz kielecki biskup Czesław Kaczmarek, którego we wrześniu roku 1953 komunistyczny sąd skazał, jako „wroga ludu polskiego, reakcjonistę, zwolennika faszyzmu i zdrajcę najistotniejszych interesów narodu”, na 12 lat więzienia – za „usiłowanie obalenia przemocą władzy robotniczo-chłopskiej i ludowodemokratycznego ustroju Polski”.
Na łamach Miłujcie się! niejednokrotnie poruszana była tematyka prześladowania Kościoła w okresie komunistycznej dyktatury. Jak się okazuje – zwłaszcza w kontekście pojawiających się co rusz w mediach rewelacji odnoszących się do jednostkowych przykładów przenikania agentury bezpieki do struktur Kościoła – trzeba przypominać prawdę podstawową: w okresie PRL Kościół w Polsce był przede wszystkim Kościołem męczenników (a nie agentów czy „osób uwikłanych”). Za wierność Bogu i Kościołowi wielu księży płaciło cenę najwyższą. Często są to przykłady męczeństwa mało znanego, zapomnianego niemal. Ale – jak uczył Jan Paweł II w 1999 r. w Toruniu – naszym obowiązkiem jest pamiętać o męczennikach.
Indonezja jest najludniejszym krajem muzułmańskim na świecie. Zamieszkuje ją ponad 200 milionów ludzi, z których niemal 10% (a więc ok. 20 milionów) to chrześcijanie. Zdecydowana większość indonezyjskich chrześcijan jest katolikami. Konstytucja Indonezji gwarantuje chrześcijanom (i czterem innym „uznanym” religiom) swobodę wyznawania swojej wiary. Jednak praktyka życia codziennego – jak pokazuje przykład znakomitej większości muzułmańskich państw – znacząco odbiega od tych deklaracji (np. istnienie faktycznego zakazu dostępu dla chrześcijan do wyższych urzędów w administracji czy do stopni wojskowych).
Dwa procent ze 160 milionów Pakistańczyków to chrześcijanie (z tego mniej niż połowa to katolicy). Pierwsze gminy chrześcijańskie powstały nad Indusem już w I wieku po Chrystusie – niemal 600 lat przed przybyciem (na skutek zbrojnej inwazji) na te ziemie muzułmanów. Obecnie – podobnie jak w znakomitej większości krajów muzułmańskich – chrześcijanie są tam nie tylko obywatelami drugiej kategorii, ale także mniejszością celowo utrzymywaną przez rząd i władze lokalne w stanie społecznego i materialnego upośledzenia.
Exodus chrześcijan z Iraku
Chrześcijaństwo na obszarze dzisiejszego Iraku ma za sobą blisko dwa tysiące lat historii. Powstanie Kościoła w Mezopotamii tradycja wiąże z działalnością św. Tomasza Apostoła (podążającego z misją do Indii, gdzie zginął). Obecnie chrześcijanie stanowią ok. 3% z 25-milionowej ludności Iraku. Większość irackich chrześcijan jest katolikami wschodnich rytów (przeważnie chaldejskiego i syryjskiego), to znaczy że pielęgnują oni własną liturgię i dyscyplinę kościelną, będąc w łączności ze Stolicą Piotrową w Rzymie.